Jak pisaliśmy wcześniej, sporo Polskich ekip pojawiło się w Magic Wood tego lata. Ósemki ce na razie co prawda nie padły, ale i tak jest ciekawie.
Zacznijmy od pań. Tarnowianka
Sylwia Buczek, już na samym poczatku pobytu, sieknęłą piękny klasyk
Red Roses 7B, dorzucając do niego nieco trudniejszy
Shantram 7B+. Z kolei siedemnastolatka z Krakowa,
Ola Weber rozkreciła się i, do pokonanych wcześniej
7B dorzuciła dwie nastepne. Test na siłę palców -
The Mummy i mocno przewieszony
Arabald w Chronico.
Panowie oczywiście też walczyli.
Maciek Kruczek i
Michał Krukar, niezależnie od siebie rozprawili się z jednym z większych klasyków Lasu, a mianowicie z
Supernovą 7C/C+. Obaj również przeszli techniczny, bo pokonywany na samych rękach,
Enterprise in Space 7C. Maciek dodatkowo, po przesiadce (z powodu załamania pogody) do Chironico, pokonał
Sanza Denti 7C.

Kruczek na starcie do Supernovej 7C/C+ (fot. M. Szopa)
Jednak chyba najciekawszy jak na razie zestaw przejść zgromadził warszawiak
Bartek Jarosiewicz. Już podczas pierwszego dnia pobytu przyflashował
Enterprise in Space i
Intermezzo. Obie za
7C. Niedługo później dołorzył do tego szybkie przejście
Unenldiche Geschichte 2 8A na Bruno Bloku. Jak relacjonują świadkowie, niewiele brakło, a przystawka poddała by się już w trzeciej wstawce.
Są tez tacy którzy na letniego tripa skierowali się w kierunku Austrii. Jednym z nich jest
Łukasz Jarek zwany Mocartem. Jak donosi morpho.pl, z wakacyjnego wypadu do Zillertal udało mu się przywieźć
Clockwork Orange 7C+/8A. A że nie był to ostatni jego wyjazd do tego rejonu tego lata, to czekamy na dalsze newsy.

Mocart w Zillertal (fot. Radek Gruszczak)
szopa